czwartek, 10 listopada 2011

Pierwszy dzisiejszy post.

Kochani. Mamy godzinę 1:40, nowy dzień. Dziś jest 10 listopada. Kolejny, miejmy nadzieję słoneczny i ciepły, listopadowy, jesienny dzień. Leżę w łóżku i męczę się z bezsennością. Nie mogę spać. Dlaczego? Ciągle wstaję, sprzątam po raz setny kuwetę (co wcale nie jest przyjemne, aczkolwiek jeżeli wzięło się pod swoją opiekę cudnego, niesamowitego kociaka, trzeba po nim także sprzątać), wracam do łóżka, oglądam filmiki na yt, a w między czasie myślę o kolejnej recenzji. Myślę też o jakimś rozdaniu. Ciągle nad tym myślę. Im więcej, tym poważniej.

Jutro, a właściwie dziś, na pewno wrzucę recenzję, tamtaradaaaam... jakiegoś kosmetyku. Może mascary, może miodku z Avonu, a może jeszcze czegoś zupełnie odmiennego. Zobaczymy za kilka/kilkanaście godzin. Tymczasem powinnam w końcu położyć się spać, i zaznać błogiego snu. Jak zwykle pomyślę o ciuchach, kosmetykach i to pomoże mi zasnąć.


A czy Wy, moi Drodzy, macie jakieś sprawdzone metody snu?
Jeżeli tak, podzielcie się tym ze mną.  

Żegnam, tym miłym akcentem, dobranoc. 

1 komentarz:

  1. Metody snu,nie nie mam ;)


    +dodałam do obserwowanych!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz, jest mi bardzo miło :) Na pewno się odwdzięczę. Zapraszam częściej. Trzymaj się :)